Wszystko jest ok! teoretycznie.

Nieźle musiał Burmistrz Blaski podnieść adrenalinę Mariuszowi Olesiowi opowiadając w Gazecie Orzeskiej, że Stadion Miejski mimo podpisanej umowy z MKS „Sokół” jest właściwie dla wszystkich dostępny, bo ten zagroził przeniesieniem całej działalności którą prowadzi do pobliskich Łazisk. Nie mogę Burmistrzowi zarzucić, że okłamuje mieszkańców, ma rację, tylko że teoretycznie a to z praktyką ma niestety niewiele wspólnego. Z wywiadu wynika, że umowa o użyczenie stadionu została zawarta z MKS „Sokół” na czas określony (najgorszy typ umowy, bo bardzo trudno ją wypowiedzieć, tu oklaski dla Działu Prawnego Urzędu). Jest tam podobno zapis, że ze stadionu korzystać może każdy, bo MKS jest zobowiązany obiekt udostępnić. Pewnie tak jest, teoretycznie. W praktyce nikt już nawet nie próbuje, bo nikt z władzami MKS-u (poza miastem) dogadać się nie może. Ten który chciałby na stadionie urządzić imprezę, otrzymuje tekst „mamy podpisaną umowę z MKS-em dogadajcie się” i po sprawie. Gadka Burmistrza, że miasto dołoży wszelkich starań aby pomóc obiekt udostępnić, to moim zdaniem zwykła ściema (albo manipulacja jak kto woli). Skutek jest taki, że rodzice dzieci klubu założonego przez Pana Olesia woleli przystosować boisko przy SP 6 w Zawiści co pewnie kosztowało ich dużo wysiłku i forsy, choć stadion stał i stoi pusty. Najlepsze w tym wszystkim jest to i tego zrozumieć nie jestem w stanie, że klub który zawarł umowę z miastem istnieje też tylko teoretycznie czyli na papierze. MKS „Sokół” bowiem z powodu długów, działalności sportowej nie prowadzi, a stadion ma. Może tu trzeba dołożyć wszelkich starań Panie Burmistrzu?. Oczywiście o sprawie nie wypowiadają się radni ze stosownej komisji, bo jak nie trudno się domyślić, istnieje ona też tylko teoretycznie.

Komentarz : gość: Burmistrz jedno, Olo drugie. Nie można ustalić zasad, które będą jednakowe dla wszystkich.

Komentarz – j99: Temat Sokoła Orzesze to jedna wielka śmieszność. Urząd Miasta ma gdzieś sport i sztandarowy klub Orzesza. Mieszkańcy zresztą też. Nikomu nie zależy na istnieniu tego klubu. Nie ma ludzi którzy mieli by przysłowiowe „jaja” by obecny pseudo zarząd z pseudo panią biznesmen postawić pod murem i zarządać wyjaśnień na temat upadku Sokoła. Burmistrz i miasto też nie jest zainteresowane obecną kondycją klubu który na tą chwilę istnieje tylko z nazwy. Zadam pytanie ..kto sprawuje nadzór nad poprawnością działań zarządu skoro obecny zarząd a raczej pseudo zarząd nie pochylił sie nad zwykłym prostym wnioskiem o zmianach w KRS.
Do tej pory w KRS widnieje zarząd w składzie który już swą aktualność stracił wiele lat temu. Polecam link : 
http://www.krs-online.com.pl/
miejski-klub-sportowy-mks-sokol-orzesze-krs-52806.html Niestety Burmistrz Blaski jak i cały Urzad jak i całe miasto Orzesze nie ma „jaj” by zająć się tą sprawą. Przecież tak jest wygodniej.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.