Powołanie głęboko ukryte cz. II.

Niektóre komentarze nie były miłe po ostatnim wpisie. Ale były i to dla mnie jest najważniejsze. Nie jest ze społecznością Orzeską jeszcze tak źle, skoro czujecie potrzebę wyrażenia swojej opinii. Okazało się że, po pierwsze sprawy nie wyssałem z palca tylko jest na fakcie. Po drugie, nikt oficjalnie o tym nie napisze ale tego chyba wyjaśniać nie muszę. Pomyliłem się tylko w jednym. Napisałem mianowicie, że rodzicie nie zareagowali. Wiele się jednak nie pomyliłem. Czemu? 1 (słownie: jeden) rodzic stanął po stronie dzieci w tym moim zdaniem największym skandalu jaki ujrzał światło dzienne ostatnio w Orzeszu. Jaki jest finał?  Z księdzem proboszczem przeprowadzono kolejne rozmowy wyjaśniająco – wychowawcze. Musiało chyba nastąpić postanowienie poprawy skoro ksiądz nadal uczy. A dzieci?, dzieci wysiłkiem wychowawczyni (szacunek) podobno powoli dochodzą do siebie, ale czy na pewno i jak długo to potrwa jeden Bóg raczy wiedzieć. Teraz krótko o tym jak być powinno. Grupa dzieci powinna zostać określona, przebadana przez szkolnego pedagoga. który powinien postawić diagnozę, jaki negatywny wpływ na nie wywarło zachowanie księdza i jak długo potrwają ewentualne terapie. Do tego czasu proboszcz powinien  być zawieszony w nauczaniu lekcji religii tych dzieci. Po określonym czasie można próbować włączyć go jako nauczyciela, co jednak wcale nie oznacza, że odbędzie się to z powodzeniem. Oczywiście cały ten proces powinien być przeprowadzony przy udziale rodziców dzieci. Powyższe powinno być monitorowane przez Kuratorium Oświaty. Ze względu na to, że chodzi o lekcje religii o całej sprawie powinna być powiadomiona Kuria. Od razu wyjaśniam, nie wymyślam tutaj koła. Tego typu postępowanie można przeprowadzić w oparciu o zapisy Statutu szkoły nr 6, co oczywiście w tym wypadku nie ma żadnego znaczenia, bo przecież Statut jest dla hołoty, więc można go skutecznie olać, tak samo jak olano osobę, która problem Pani Dyrektor zgłosiła. Konkretnych paragrafów przytaczać nie będę, żeby nie zanudzać. Ale nie ulega wątpliwości, że, sprawę „załatwiono” po jak najmniejszej linii oporu mając w nosie dobro dzieci, że o rodzicach nie wspomnę, i to jest porażka, a nawet jak kto woli dyskwalifikacja. Takie jest moje zdanie. No ale co tam zdanie jakiegoś „anonima”, chodzi przecież o to żeby wszystko zostało „w rodzinie”. A że trafiło na dzieci, trudno niech się smarkacze uczą od najmłodszych lat, że jak mają miękkie serca to wiecie co muszą mieć twardego. W szkole „pozamiatane”, cała reszta która mogłaby dzieciom pomóc siedzi cichutko, czekając z nadzieją, że może jakoś przyschnie. Po co więc zawracam wam głowy jak już jest „po zawodach”. Chyba jednak nie tak do końca, ale o tym już po nowym roku.

Komentarz – Nova: zapisy Statutu szkoły olewa się nie od dziś albo interpretuje je według własnego „widzimisię”, to już taki „standard” tej szkoły. A dzieci skończą szkołę, pójdą dalej i przyjdą nowe. Dziwi mnie jednak fakt, że rodzice nie chcą zadbać o dobro własnych dzieci w tym czy w innych przypadkach, które na bieżąco zgłasza się do dyrekcji. Kto zadba o dobro naszych dzieci jak nie my sami…?! Przykre to ale jakie prawdziwe, niestety.

Komentarz – przedstawiciel hołoty: Przedstawiciel hołoty: Dziwię się, że jako pierwszy ośmieliłem się napisać, w końcu zostało obrażonych kilkaset osób, ale przecież hołota to analfabeci, pewnie takich „wartościowych” tekstów nie czytają. Długo myślałem, co powoduje człowiekiem, że na innych wylewa pomyje i bez skrępowania wydaje wyroki. Zacznę tak: już po świętach, a święta to dość kosztowny interes, w portfelach ubyło, na koncie też, a prowadzenie bloga to nie działalność charytatywna. Warto zmontować kontrowersyjny tekścik, wylać w nim czarę goryczy, obrzucić błotem, użyć kilku dosadnych epitetów i……….. „poczytalność” wraca (czy wróci autorowi tekstów, tego nie wiem), chodzi oczywiście o popularność bloga, a przecież każde wejscie to parę groszy w kieszeni. W dodatku 1 (słownie jeden) rodzic przedstawiony jak ten rycerz w złotej zbroi, temat podrzuci, link do strony udostępni i interes się kręci. Już za parę dni Sylwester, też wydatki, więc po nowym roku, jak zapowiada Stańczyk, hołota dostanie swoje igrzyska i chleb, a Szanowny Stańczyk – orzeski sędzia – kilka groszy do kieszeni.

Komentarz – Helga: „Tego typu postępowanie można przeprowadzić w oparciu o zapisy Statutu szkoły nr 6, co oczywiście w tym wypadku nie ma żadnego znaczenia, bo przecież Statut jest dla hołoty, więc można go skutecznie olać, tak samo jak olano osobę, która problem Pani Dyrektor zgłosiła. ” I to zdanie podsumowuje WSZYSTKO W TYM TEMACIE, DOSŁOWNIE WSZYSTKO!!! No ale jak to było w poprzednich komentarzach generalnie nic się nie stało , wytargać za włosy dziecko można tłumacząc tym , że kiedyś tak robiono a w domu jeszcze poprawiono…i to nic złego….

Komentarz – gość: Chłopie, ale ty pieprzysz. Jakieś konsylium to by się tobie przydało, Ekspert- pedagog,psycholog, wychowawca i prawnik w jednym .Do tego jeszcze znawca prawa kanonicznego i obrońca strasznie uciśnionych.

Wyjaśnienie – Stanczyk.blogujacy:

1. Nie pobieram żadnego wynagrodzenia w żadnej postaci za pisanie tego bloga.

2. Słowo „hołota” użyte w tekście nie miało na celu obrażanie kogokolwiek.

Komentarz – Johanus:Jak czytam tekst stanczyka i komentarze co niektórych osób to mi ręce opadają. Ludzie zejdźcie na ziemie, gdzie wy żyjecie. Dajcie szanse dzieciom rozwijać się normalnie a nie róbcie im krzywdy. Mam wrażenie ze co niektórzy z was zamknęliby swoje dzieci pod kloszem i chuchali na nie. Niestety rzeczywistość jest inna i niestety dużo bardziej brutalna. I jak słyszę ze dzieci zostały skrzywdzone bo nauczyciel na nie podniósł głos czy nawet potrząsł co niektórym, to od razu wysłałbym jednego z drugim (rodzica) do psychologa a najlepiej psychiatry. Mam dzieci, chodziły do szkoły w Zawisci, uczył je ksiądz z Zawisci i nigdy nie słyszałem złego słowa o nim. Faktem jest, że nie jest to ksiądz któremu „biedne niewinne dzieci” mogą po głowie skakać. Poza tym uważam proboszcza z Zawiści za takiego który mógłby w wielu przypadkach posłużyć za wzór osoby duchownej w kontekście innych księży których wielu również znam.
Mimo iż czytałem często artykuły stańczyka, dziś widzę ze większość z nich była i chyba jest inspirowana tania sensacją. Tak się składa ze mam częsty kontakt z takimi niewinnymi wiecznie pokrzywdzonymi dziećmi, którym rodzice chcą na każdym kroku nieba uchylić. Wierzcie mi, że właśnie dlatego te dzieci są krzywdzone bo nie potrafią same dostosować się do otaczającego je świata a jeszcze częściej bywa tak, ze te niewinne dzieci jak tylko znikną z oczu swoich nadopiekuńczych rodziców zmieniają zupełnie swoją osobowość. Dlatego proszę nie róbcie krzywdy tymi komentarzami dyrekcji szkoły, księdzu, nie psujcie reputacji szkoły bo zniszczyć człowieka każdego (nawet ciebie czy mnie)można bez większego problemu. Wolność słowa jest wielkim darem demokracji ale należy umiejętnie i dojrzale z niego korzystać. Jak mawiał mój profesor na uczelni, możesz pisać co chcesz nawet anonimowo ale pamiętaj wolność i dostępność mediów dzisiaj, może również sprawić że i ty gdy tylko będę miał taki kaprys już jutro z powodu wstydu przed sąsiadem, tylko wieczorem będziesz wychodził z domu. A najbardziej bulwersujące dla mnie jest to iż wypowiadają się często ludzie nie związani z Zawiścią, z parafią może nawet i szkołą.
Jak sam autor pisze najważniejsza (najbardziej miarodajna) jest liczba odsłon strony internetowej do której z przykroscią stwierdzam do tej pory tez sie dokładałem.

Komentarz – damen399:Jestem parafianinem Księdza, o którym mowa i z tego co wiem, oskarżenia są ,, lekko mówiąc” bezpodstawne . Stańczyku, nie wiem, czy kiedykolwiek byłeś w kościele w Zawiści i czy znasz relacje księdza z dziećmi . Na Mszach szkolnych jak i po Mszach niedzielnych, w okresie Bożego Narodzenia, śpiewane są z dziećmi kolędy. Jeśli ksiądz byłby takim „tyranem” jak piszesz, to żadne z nich nie podeszłoby do niego. Dzieci niekiedy biegają po kościele i przeszkadzają wiernym, a mimo wszystko Ksiądz nie interweniuje. Dwoje moich dzieci było uczniami Księdza i bardzo pozytywnie się o nim wyrażają. On często prowadzi lekcje w sposób obrazowy, aby uczniowie lepiej zrozumieli np. przykazania czy popełnianie grzechów, dlatego czasem przynosi różne rzeczy, takie jak papieros czy butelka. Ksiądz na lekcjach nie może dać sobie ,,wejść na głowę” i musi normalnie je prowadzić chyba, że ktoś się niegrzecznie zachowuje, to zwróci mu uwagę . Jest człowiekiem wymagającym i sprawiedliwym. Zachowanie dziecka wynoszone jest z domu i rodzice powinni przekazać mu zasady dobrego wychowania, a z tego co zauważyłem, to dzieci często nie potrafią się zachować i mają same prawa, a nie obowiązki, dlatego należy czasem im przypomnieć, że nauczycielowi należy się szacunek. Jest to widoczne na co dzień. Chce jeszcze dodać, że po pierwsze o Księdzu wyrażają się z reguły ludzie, którzy do kościoła chodzą tylko w wielkie święta lub wcale, a przystąpienie dziecka do Pierwszej Komunii traktują jak tradycję albo obawiają się opinii sąsiadów i krewnych. Po drugie opinie jednego rodzica nie upoważniają nikogo do oczerniania publicznie. Zepsuć opinię można bardzo łatwo, ale naprawienie jej jest praktycznie niemożliwe.

Komentarz - trgreg: dej se spokuj stańczyk z tym wypisywaniem tego czegoś i obrażeniem niewinnych ludzi a chwalenie np jednego radnego orzeskiego który tak naprawdę tylko klopoty innym robi

Komentarz – 12345: Witam serdecznie jak czytam wasze wypowiedzi to trace wiare w ludzkoscna naszej wsi, sam bylem uczniem naszego „wspanialego” ks. Edwarda i mogę w pełni zaprzeczyć tej dobrej opinii panującej na jego temat sam bylem świadkiem jak zrzucił ucznia na podłogę z krzesła i takich przykładów mógł bym tu więcej przytoczyć i chętnie bym się podzielił tymi wyczynami naszego księdza z Stańczykiem żeby to opisał i żeby był w końcu porządek na tej wsi gdzie panuje rygor edwarda.

Komentarz – Adam : Ciekawe czy ludzie dalej będą tak bronić biednego proboszcza kiedy w końcu coś się stanie. A to że na mszy, przy kościele pełnym wiernych dzięki którym ma zawsze pełne koryto zachowuje się jak ukochany kapłan chyba nie jest dziwne. Niestety mieszkamy w kraju w ktorym koloratka daje immunitet. Pozdrawiam Stanczyka i liczę na wiecej wpisów.

Komentarz – Maciej Skowronek: Zacznę od tego by powiedzieć że nie mam żadnych obiektywnych przesłanek by mieć zastrzeżenia do X Kopki choć jestem błądzącym bo błądzącym ale jednak jego parafianinem… (co prawda słyszałem kiedyś od byłego jego ucznia jakoby naruszał nietykalność osobistą ucznia)

Zadziwia mnie że wszyscy wypowiadający się w tej kwestii nie mają odwagi by przedstawić się z imienia i nazwiska…
I druga kwestia która mnie dziwi to okoliczność że nikt nie podjął tego że uczestnictwo w lekcjach religii jak teraz nazywa się finansowana z budżetu państwa katecheza jest nieobowiązkowe i puki co można z wielką łatwością zrezygnować z uczestnictwa w tym procederze…
Co wszystkim mającym wątpliwości chciałbym polecić z całego serca…

Bicie kasy na dzieciach

Na stronie, Urząd reklamuje akcję „Twoja minuta” zachęcając do głosowania na dziecięce „talenty”. Obejrzałem kilka występów. Mogę sobie wyobrazić jak ta rekrutacja się odbyła. Dziecko podsuwa rodzicom kwit i prosi o zgodę na taki występ. Rodzić nawet jeśli nie chce to się zgadza żeby nie robić mu przykrości . Za tym idzie podpis czyli właściwie  przeniesienie wszystkich praw do emisji na tv, bez względu na poziom występu.  Dla tv kasa właściwie za darmo. Nauczyciele i wychowawcy tych dzieci zapewne się temu przyglądali, Urząd to reklamuje. Możecie widzieć w tym jakiś czynnik edukacyjny, ja nie muszę. Ale na miłość boską dlaczego tego nikt nie weryfikuje?. Urzędnicy i pedagodzy dlaczego jedni swoich młodych obywateli, drudzy swoich wychowanków narażacie na śmieszność i kpiny. Czym sobie na to te dzieci zasłużyły. te które odważyły się wystąpić a wystąpiły słabo, no czym.!