Fundusz sołecki, tajne przez poufne.

W porównaniu do tzw. funduszu obywatelskiego, czy dzielnicowego jak kto woli, w medialnej (i nie tylko) ciszy odbyły się po raz kolejny zebrania na temat funduszy w sołectwach. Gazeta Orzeska napisze pewnie po czasie, a dla zarządzających stroną internetową urzędu ważniejsze było  zwiększenie sprzedaży nakładu książki, o tym jak niską temperaturą można wyleczyć  np. zimne stopy. Radni standardowo raczą nas snem spokojnym. Czy Sołtysi i rady sołeckie skorzystają z możliwości składania wniosków o środki mieszkańcy przekonają się pewnie na samych zebraniach, bo oficjalnie cisza trwa. W przestrzeni medialnej zauważyłem dwie informacje, obie na portalu społecznościowym. Jedna nazwijmy  ją enigmatyczna,  a przy drugiej chciałbym się zatrzymać. W Gardawickim przedszkolu  pojawił się ktoś kto wie o co chodzi. Wniosek opatrzony sympatyczną prezentacją trafił do sieci, a na sklepowych szybach pojawiły się stosowne ogłoszenia zachęcające do udziału w zebraniu i oddanie głosu na projekt  dotyczący placu zabaw w przedszkolu. To wszystko wsparte przez apel Mariusza Olesia aby dzieciakom pomóc. Z tego co wiem mieszkańcy te wysiłki docenili i środki z funduszu sołeckiego na realizację tego projektu przegłosowali. Tu niestety demokracja obywatelska się kończy a zaczyna urzędnicza. Na czym to polega? W przypadku placu zabaw założone przez autora urządzenia dla dzieci w trakcie realizacji wcale nie musza być takie jak w projekcie,  bo mieszkaniec który to wymyślił, przygotował projekt,  wypromował go  i uzyskał akceptację mieszkańców do dalszych prac już dopuszczony nie będzie, wiecie czemu? bo tylko głupi dopuściłby osobę trzecią do procedury przetargowej. Na koniec jestem wam winny odpowiedź na pytania: dlaczego cisza?, dlaczego nie  było wcześniejszej informacji która mogłaby przyczynić się do wzrostu tzw. aktywności społecznej mieszkańców?, dlaczego wszyscy to olali?. Cisza i olewka dlatego,  że  nie można było tego nazwać hasłem „burmistrz postanowił” albo „burmistrz przyznał” to o burmistrzu. Co do radnych, sołtysów i członków rad sołeckich odpowiedź moja jest taka, nie mają ci ludzie bladego pojęcia o tym jak budować społeczeństwo obywatelskie. I pytanie dodatkowe. Czy jestem zdziwiony takim stanem rzeczy?, odpowiadam, gdzie indziej może i byłbym w Orzeszu nie. 

PS. Powyższy tekst ukazał się w październikowym numerze bezpłatnego, niezależnego miesięcznika „Twoje Info”

Komentarz-Cecylia: Witam. żaden Mariusz Oleś nie ma nic wspólnego z tym że to przedszkolu przyznano fundusz sołecki. To tylko i wyłącznie zasługa pani M. I mieszkańców Gardawic. Więc proszę tu nie pisać takich bzdur i wyprostować to w gazecie.

Komentarz – Młoda: Co ty tu piszesz o Olesiu???? Gość nie miał nic wspólnego z placem zabaw w Gardawicach. Jak masz zamiar juz cos pisac to pisz z sensem a nie jakies pierdoły. Przypisujesz zasługi komuś w ogóle z tym nie związanym.

Wyjaśnienie: Na facebooku Pan Mariusz Oleś zamieścił następujący wpis:

GARDAWICE !!!!!! BUDZIMY SIĘ -TO WAŻNE

Gardawiczanie wiecie co macie robić, środa 18.00,na zebranie, głosujecie na przedszkole i dzieci mają plac zabaw he,he

Pod powyższym wpisem została zamieszczona prezentacja oraz  zaproszenie na zebranie z konta Pani Sabiny.

To miałem na myśli pisząc: „ wsparte przez apel Mariusza Olesia”

Stanczyk.blogujacy

Komentarz – Cecylia: Do Pana informacji to ten apel udostepnily matki ojcowie i znajomi i nikogo pań z imienia i nazwiska nie wymienił tylko Pana Kleksa i jeszcze nie mieszkańca Gardawic. Zenada