Kasa i immunitet będą. Czy spełnione obietnice również?

No i wszystko jasne. Kandydatów do sejmu znamy, zaczyna się wyścig. Do zdobycia,  ponad 9 tys. na uposażenie, na dietę ponad 2 tys. Do tego  12 tys. na prowadzenie biura oraz na zakwaterowanie w hotelach 7600/rocznie. Podróże zagraniczne gratis za zgodą Marszałka. To wszystko na zasadzie „czy się stoi czy się leży”. No i  równie ważne, nietykalność pod postacią immunitetu. Oczywiście powyższe jest niczym. Kandydaci nawet za darmo startowali by, bo najważniejsze dla nich jest nasze czyli wyborców szczęście i dobro Najjaśniejszej Rzeczypospolitej (przesadziłem? Wiem). Z Orzesza mamy kilka osób znanych wcześniej z wyborów samorządowych. Pan Starosta tym razem z ugrupowania KORWIN. Jego lider do Parlamentu Europejskiego został wybrany aby rozwalać Unię od środka. Niestety, na razie obserwować możemy jedynie pohukiwania drzemiącego dziadka. Szanse niezbyt wielkie. Pan Kurpas startuje z drugiego miejsca ugrupowania Kukitz 15, żeby promować przez 4 lata JOW-y no i obalić system, Żeby go jednak obalić trzeba wejść i trochę się w tym systemie „ubabrać” (czytaj zarobić). Reszta stanowi niewiadomą i pewnie wyjdzie podczas kampanii. Tu przyznać trzeba, że tak mało wiemy bo i lider i ugrupowanie zostało bardzo skutecznie, medialnie zablokowane. Na koniec jeden z gigantów. Ostatni na liście Marek Szafraniec PiS, mieniący się specjalistą od edukacji, Tu trochę więcej konkretów, czy jak kto woli obietnic. Jeśli PiS wygra i zechce faktycznie wrócić do projektu starych „podstawówek” i uporządkować sprawę podręczników (tych których jedynym plusem jest to, że są darmowe). Dokładając do tego (w trybie pilnym) sprawy górnicze oraz inne publicznie wymieniane, to może się okazać, że czas a właściwie wyścig z czasem który nastąpi po wyborach będzie ciekawszy, niż cała kampania wyborcza, a hasło rozleniwionych sondażami kandydatów PiS „praca, nie obietnice” trzeba będzie zacząć traktować poważnie. Zwłaszcza, że każde potknięcie lub błąd od razu będą wychwycone przez w większości niesprzyjające (czytaj niepolskie) media. Wybory prezydenckie pokazały, że lud coraz bardziej się przygląda i następnej szansy na rządzenie może już nie dać.

Komentarz-Krzysztof: Pan Kurpas to bardzo dobry kandydat! Nie wiem czemu pisze pan o nim tak, jakby startował tylko dla pieniędzy. Dla niego na serio liczy się dobro Najjaśniejszej Rzeczpospolitej o czym świadczą jego wpisy na facebooku i jego zaangażowanie w działalność społeczną.

Komentarz-Gość: Bełkot,  nie dotyczy komentarza Krzysztofa,tylko artykułu powyżej.

Komentarz-Emilia: Myślę, że największe szanse ma Kurpas i Szafraniec, reszta Orzeszan nie będzie się liczyć. Wogóle z powiatu mało kto ma szanse. Szkoda, że p. Szafraniec startuje z PiSu, bo akurat nie jest to partia za która przepadam, a wręcz jej nie znoszę tak jak i PO. Nie dla tych partyjnych klanów!

Komentarz – Obiektyw: Z Orzeszan uważam, że zarówno p. Starosta jak i p. Kurpas zasługują na poparcie, bez względu na to, z jakich list startują. W czasie swojej pracy w Radzie Miasta oboje udowodnili, że można im zaufać i są ludźmi idei a nie karierowiczami jak p. Szafraniec. Zresztą uważam, że Polacy powinni wreszcie przejrzeć na oczy i nie dawać się oszukiwać PO i PiSowi. Oddanie głosu na nich to głos stracony!

Komentarz – fakir: Szanowny Panie ,,obiektyw”. Skoro sugeruje Pan, że Adam Kurpas, w przeciwieństwie do ,,karierowiczów” z list partyjnych jest człowiekiem idei, ciekaw jestem, jak skomentuje Pan jego wpis z facebooka z dnia 5 maja 2015 roku, gdzie pada zdanie ,,cieszyło mnie to, że miałkość i bylejakość Kukiza udowodnił Korwin Mikke, zakładając się z nim o jego śmieszy i durny postulat Jednomandatowych Okręgów Wyborczych (JOWy)” w świetle obecnego startu z list partii wspomnianego wyżej Kukiza?

Komentarz – mason: nic prostszego panie stańczyk, jak tylko samemu kandydować, skoro taka kasa „za nic „leci. Ale nie – lepiej innych krytykować, że tylko dla kasy!. A może jednak dla Polski, dla idei!!!

25 lat samorządności, czas wykorzystany czy zmarnowany?

25 lat temu obywatele opowiedzieli się za samorządową demokracją. O tej rocznicy nie zapomniano również w Orzeszu. Skromna jak na wagę wydarzenia, akademia odbyła się w Jaśkowicach na której padły wspaniałe słowa.

Przewodniczący Rady Jan Mach – „To na jakim etapie teraz jesteśmy jest wynikiem zmian jakie wówczas nastąpiły w kraju – zmian ustrojowych, decentralizacji władzy i ustanowienia ustaw o samorządzie terytorialnym. W efekcie czego w każdym mieście w kraju, w każdej gminie, można było powołać samorządy wybierane w wyborach przez mieszkańców”.

Burmistrz Mirosław Blaski „odrodzona samorządność w sposób zdecydowany uwolniła w ludziach pozytywną energię i pozwoliła mieszkańcom lokalnych wspólnot współdecydować o sprawach dla nich najważniejszych”.

Na jakim etapie  teraz po 25 latach jesteśmy?. Czy zadowolenie zebranych było uzasadnione? Moim zdaniem, nie ma się czym chwalić.  Samorząd owszem można powołać i burmistrz oraz radni wybierani są przez mieszkańców w tak modnych ostatnio jednomandatowych okręgach wyborczych.

Jak te wybory były i są przeprowadzane tego najlepszy strateg przez więcej niż 25 lat by nie wymyślił. Tuż przed wyborami kandydaci na burmistrzów i radnych grupują się w różnego rodzają stowarzyszenia, forum a to na rzecz rozwoju miasta, ziemi, województwtwa, obywateli itp. Zależy gdzie i kto kandyduje. Te pseudo ugrupowania po wprowadzeniu swoich na funkcje, na które startowali znikają jak kamfora wraz z programami które prezentowali kandydaci.  Po 4 latach odradzają się w identycznej lub sklonowanej postaci i znowu zaczyna się cyrk oszustwa i manipulacji. Oczywiście osoby wybrane twierdzą, że odpowiadają jedynie przed wyborcami. W efekcie końcowym nie odpowiadają przed nikim. Przed pseudo organizacją nie mogą, bo jej nie ma, a spotkania z mieszkańcami są organizowane bardzo rzadko, lub zaprasza się burmistrza więc jest się za kim „schować”. Jaki mamy tego skutek? Frekwencja wyborcza niczym się właściwie nie różni od tej sprzed 25 lat. Tak oto wygląda to uwolnienie społecznej aktywności. Powyższe nie dotyczy Stowarzyszenia „Głos Orzesza” którego członkowie jako jedyni potraktowali wyborców poważnie i uruchomione przed ostatnimi wyborami działa cały czas.

A pozytywna energia? Można było ją pobudzić poprzez fundusze sołeckie. Moim zdaniem to one miały być zalążkiem budowy tzw “społeczeństwa obywatelskiego”. Poprzez te fundusze mieszkańcy mieli określać na co u siebie przeznaczone środki wydać. Niestety, nie rozbudowywane, zostawione samym sobie, nie pobudziły społecznej aktywności (patrz frekwencja na zebraniach mieszkańców w poszczególnych sołectwach). Fundusze oczywiście są, ale kwoty w stosunku do potrzeb bardziej śmieszą niż te potrzeby załatwiają.

Jeżeli chodzi o współdecydowanie o sprawach najważniejszych. Czy niektóre inwestycje naprawde są wynikiem współdecydowania?. Przywołam tutaj chociażby przykład terenów po kopalni piasku na granicy  Gardawic i Mościsk. Mieszkańcy nie zgodzili się na przeznaczenie tych terenów na działalność przemysłową. Zażyczyli sobie wcześniej, aby tereny te przeznaczone zostały na cele rekreacyjne (zebrane podpisy powinny jeszcze gdzieś leżeć w urzędzie). Współdecydowanie polegało na tym, że zorganizowano zebranie na którym nikt nie protestował przeciwko strefie ekonomicznej, więc uznano, że mieszkańcy są za, a podpisy wylądowały w koszu. “Manipulacja” ta odbyła się przy milczącym niestety udziale uwczesnego radnego, dzisiaj  burmistrza Pana Blaskiego.  Jeżeli do tego wszystkiego dołożymy jeszcze sposób w jaki od lat „władza” porozumiewa się z mieszkańcami tzn. za pomocą mediów na  których treść ma decydujący wpływ, albo płaci prywatnym gazetom lokalnym. A te, za pieniądze piszą o władzy jedynie pozytywnie to wniosek, że nie ma się czym chwalić wydaje się uzasadniony. W Jaśkowiach po 25 latach zebrani składali sobie życzenia dynamicznego rozwoju i pieniędzy. A mnie się wydaje, że po tym czasie powinniśmy jako mieszkańcy żyć w gminie ukształtowanej i zasobnej.

Powyższy tekst ukazał się w 1 numerze gazety  ”Kurier Orzesze”

Komentarz- Niko: Można też powiedzieć, że to wina ludzi, bo się niczym nie chcą interesować a odsetek ludzi, którzy chcą działać społecznie jest bardzo niski. Niestety.

 Komentarz – Helga: „Niestety, nie rozbudowywane, zostawione samym sobie, nie pobudziły społecznej aktywności (patrz frekwencja na zebraniach mieszkańców w poszczególnych sołectwach).” NO WŁAŚNIE ! Nic dodać nic ująć….

 

 

 

 

 

A nazwisko Oleś znacie?

Pamiętacie przykre wydarzenie, którym był kilka tygodni temu pożar mieszkania na pocztowej. W najbliższych dniach poszkodowani będą mogli znowu w nim zamieszkać. Wymieniono wszystkie instalacje, malowanie, wyposażenie we wszystkie sprzęty, żeby można było normalnie żyć. Wspaniała robota, Blaski, MOPS, radny Szola pomyślałem i źle pomyślałem. Na stronie Urzędu jest w bazie 25 organizacji pozarządowych – nie, żadna z nich (wiem! nie macie tego w statucie). Więc kto? A nazwisko Oleś znacie?. Pomógł on i ludzie którzy postanowili odpowiedzieć na jego wezwanie, obdarzając go zaufaniem jakim niestety nie cieszą się ci którzy pomóc jakby to napisać „z urzędu” powinni. Mało tego, biorą za to pieniądze. Jak nazwać ten sen który ich ogarnął –  ”zimowy”, przecież zima już dawno się skończyła. Co do Pana Olesia jedna uwaga. Wprawdzie do wyborów samorządowych daleko, ale jeśli go znacie pytajcie czy nie zdecydowałby się na start. Mnie się wydaje, że przewietrzyć trzeba to całe śpiące towarzystwo.

Komentarz – Kazimierz: Przypomnę,że p. Mariusz Oleś startował do rady miasta w ostatnich wyborach i otrzymał znaczną liczbę głosów. To że poparciem się cieszy to już wiemy, chodzi o to, żeby było większe niż innych z jego okręgu. Next time:)

Komorowski na łopatkach, teraz się dopiero zaczyna

Orzeszanie swoimi głosami znokautowali Komorowskiego. Duda – 40 % wzniósł się ponad niewysoki zresztą poziom Pis-u. Komorowski po fatalnie przeprowadzonej kampanii jedynie 28 %. Kukitz autentycznością zgarnął niespodziewane wysokie 23 % (młodzież się obudziła?, niepojęte). Teraz ciekawa dogrywka i pytanie do orzeszan. Nie na kogo będziecie głosować? to byłoby zbyt proste. Pytanie jest takie, czy damy sobie wcisnąć  kit ?. Czasu mało, więc Komorowski już zaczął, a właściwie nie on tylko niejaki Tymochowicz i Schedyna będą próbowali nami manipulować. Już czekam jak będzie się tłumaczył, że na fotkach to on nie spał z małżonką tylko telepatycznie zastanawiali się jak np. ratować śląskie kopalnie.

Bicie kasy na dzieciach

Na stronie, Urząd reklamuje akcję „Twoja minuta” zachęcając do głosowania na dziecięce „talenty”. Obejrzałem kilka występów. Mogę sobie wyobrazić jak ta rekrutacja się odbyła. Dziecko podsuwa rodzicom kwit i prosi o zgodę na taki występ. Rodzić nawet jeśli nie chce to się zgadza żeby nie robić mu przykrości . Za tym idzie podpis czyli właściwie  przeniesienie wszystkich praw do emisji na tv, bez względu na poziom występu.  Dla tv kasa właściwie za darmo. Nauczyciele i wychowawcy tych dzieci zapewne się temu przyglądali, Urząd to reklamuje. Możecie widzieć w tym jakiś czynnik edukacyjny, ja nie muszę. Ale na miłość boską dlaczego tego nikt nie weryfikuje?. Urzędnicy i pedagodzy dlaczego jedni swoich młodych obywateli, drudzy swoich wychowanków narażacie na śmieszność i kpiny. Czym sobie na to te dzieci zasłużyły. te które odważyły się wystąpić a wystąpiły słabo, no czym.!

Burmistrz transparentny

Już niedługo nas mieszkańców Orzesza będzie można powitać w gronie Gmin górniczych. Niestety na nic zdały się wysiłki mieszkańców Zgonia i Królówki. Na nic przedwyborcze zapewnienia Blaskiego, że jest przeciwny budowie kopalni. Z tego wszystkiego pozostała jedynie chęć transparentnej informacji. Po raz kolejny zdanie mieszkańców ktoś ma gdzieś. Okazuje się, że obietnice Markowskiego są o wiele bardziej wiarygodne a nasze władze jak to zwykle bywa nie mają innego wyjścia. Można zrozumieć potrzebę zwiększenia dochodów budżetu, walki o miejsca pracy (jeżeli w negocjacjach zatrudnienie mieszkańców Orzesza w ogóle jest poruszane). Po co tylko był ten cały cyrk na początku. Jeden wołał „jestem przeciw” a drugi chciał działać zgodnie z wolą mieszkańców . Teraz Blaski próbuje z siebie zrobić wiarygodnego negocjatora. Oby się nie okazało, że na realny wynik tych negocjacji będziemy musieli znowu poczekać 10 lat jak to w przypadku ronda koło Tesco się zdarzyło. W „Orzeskiej” Blaski obiecuje „My wiemy co chcemy osiągnąć” Szkoda tylko, że my nie wiemy. Ot taka specyficzna orzeska transparentność.

Komentarz – Arek. Mnie to akurat wogole nie dziwi, bo w poprzedniej Radzie dwie osoby były przeciw temu, by fedrować pod południem, trzecia – radna z Woszczyc – jest nieliczona bo sama im dała działkę.
Dziwi tylko naiwność ludzi, że ufają komuś takiemu.
Czytają tekst w Orzeskiej nie można wyjść z podziwu dla talentu propagandy autorów teksty – że niby my będziemy stawiać warunki Niemcom…niby jak? Że nie będą fedrować pod domami w Zgoniu? To gdzie to będzie zapisane w dokumentach jak Gmina jedynie może sie postawić przy tworzeniu planów przestrzennych, potem to już tylko można być dobrej wiary. A w planach przestrzennych nie wyznacza się zakresu ścian…tak przynajmniej mi się wydaje.

Komentarz – Helga. No właśnie zaufać… z tym problemem Orzesze i reszta dzielnic , boryka się od dawna.Każdy nowy burmistrz reklamuje siebie z jak najlepszej strony, chwyta mieszkańca psychologicznie…ten ulega, łyka bzdury ja przysłowiowy młody pelikan…Burmistrz, urząd, urzędnicy…i koło się zamyka a gdzie mieszkaniec? Zasada i morał prosty, jak to mówią „umiesz liczyć ? licz na siebie!”

Komentarz – Gość. Obyśmy nie wyszli na tym interesie jak gmina Ornontowice, która pobierała podatek od chodników podziemnych. Teraz będą musieli zwracać. Fedrowanie pod Orzeszem, gdy nie będzie struktury budowlanej na naszym terenie wcale nie musi przynieść zysków dla gminy w formie podatków.

Komentarz – Buli. Jak się mieszkańcy nie interesują, to potem tak mają. Jak dla mnie to mogą się całe te sołectwa zawalić pod ziemię, przecież Blaski tam wygrywał, zwłaszcza w Zgoniu. Więc niech teraz Zgoń się wali – sami ludzie chcieli, to niech mają. Dlaczego nie został Burmistrzem p. Starosta albo Kurpas? To akurat byli ludzie, którym można zaufać, niekoniecznie można ich lubić, ale byliby na pewno dla tego miasta dobrymi gospodarzami. Szkoda…

Komentarz – Zawadzianka. Witam serdecznie no i powoli mleko się rozlewa jest prawdą że kilu Radnych walczyło o to ,aby sprawa kopalni była transparentna i mieszkańcy mieli pewność że się o nich myśli no i wiadomo niektórzy na byłym Burmistrzu nie pozostawili suchej nitki no ale to przecież walka wyborcza i właśnie wtedy można obiecywać złote góry .Nowe władze jednak będą musiały przekonać wyborców o słuszności swoich decyzji. Czas jednak szybko mija i kadencja też.Pozdrawiam

Rycerze brąz, miasto kompromitacja

Srebro i brąz indywidualnie i trzecie miejsce drużynowo czyli też brąz na mistrzostwach świata walk rycerskich dla juniorów z Orzesza. A jak reaguje miasto?. Na stronie internetowej Urzędu zamiast gratulacji dla sportowców w aktualnościach wisi zdjęcie pługa z napisem „Akcja zima – wykaz telefonów”. W taki oto sposób docenia się w Orzeszu wysiłek, waleczność i determinację młodych ludzi. Ręce opadają jak się na coś takiego patrzy. Ciekaw jestem reakcji Blaskiego na to wydarzenie, jeżeli w ogóle się jakiejś doczekamy. Teraz do tych młodych ludzi będzie. Nie zwracajcie na to uwagi. Ludzie bez honoru byli, są i będą bez względu na to jak wysokie stanowiska zajmują. Gratuluję wam, gratuluję waszemu trenerowi, gratuluję waszym rodzicom. Pokazaliście to czego oczekiwałem ja i inni których nie znacie a którzy wam kibicowali. Co dalej? już piszę. Następne mistrzostwa świata. Dwa złote medale indywidualnie i mistrzostwo świata drużynowo. Wiecie co macie robić, powodzenia.

Komentarz – Marta. Nie wiem o co tyle szumu. Miasto nie musi reklamować nikogo jeśli nie chce. Bardziej honorowo byłoby zakończyć pisanie tego bloga pani/panie Stanczyk.

Komentarz – siorka. Dziewczyno nie ośmieszaj się , nie wiesz o co tyle szumu ???? Ja Ci wytłumaczę te dzieciaki ciężko trenują ,żeby coś osiągnąć ,trenerzy w to wkładają całe serce zdobyli MISTRZOSTWO SWIATA reprezentując POLSKE !!! Miasto nawet pół słowa o tym nie może wspomnieć a Ty piszesz po co tyle szumu !!! Mam dziecko w tej sekcji sportowej i wiem jaka to ciężka praca ,poświęcenie ale i satysfakcja z zadowoleniem po jakimkolwiek osiągnięciu !!!! Blog jak najbardziej pozytywny będzie przeszkadzał tylko tym o których jest pisany bo prawda zawsze boli !!!!!!

Komentarz – Gość. Czy to ma być odpowiedź miasta na krytykę stanczyka pani Marto.

Komentarz – Marian Starosta. Po co te emocje i krzykliwe komentarze? Namawianie do zaprzestania prowadzenia bloga także można sobie spokojnie darować. Ale do rzeczy!
Przede wszystkim zawodnikom i trenerom należą się gratulacje. Sukces jest ogromny, a zapewne to jeszcze nie ostatnie słowo tych młodych i ambitnych ludzi.
Mam jednak wątpliwości czy wskakiwanie na plecy orzeskiej władzy i smaganie jej bacikiem za milczenie w tej sprawie jest uzasadnione. Gazeta Orzeska na swoim profilu „fejsbukowym” regularnie opisuje sukcesy „Niepokornych”. A skoro jest na profilu to będzie i w wydaniu papierowym (przynajmniej tak do tej pory zawsze było). Gazeta Orzeska jest zaś niczym innym jak organem Urzędu Miasta, ale rozumiem, że oczekiwania są znacznie większe.
Przypomnę, że mieliśmy już burmistrza, który przy każdej okazji (chyba za wyjątkiem ligi orlika) przyklejał się do sportowych (i nie tylko) inicjatyw w naszym mieście. Nie było zawodów, gdzie nie wręczałby pucharów. Pół biedy kiedy miasto współtworzyło imprezę; gorzej kiedy nie dokładało do niej nic za wyjątkiem uśmiechniętej twarzy burmistrza na zdjęciach. Nie wiem jak inni, ale ja nie chcę powrotu takiego sposobu działania nowego burmistrza.
Nie widzę problemu w tym aby pojawiły się na stronie Orzesza oficjalne gratulacje dla tych młodych ludzi, ale nic poza tym.
Inaczej będzie to sprawiało wrażenie, że sukces nie byłby możliwy bez władz miasta. A czy tak było w tym przypadku?

Komentarz – Gość. Panie Marianie. Tu nie chodzi o same gratulacje. Te dzieci tak samo zasługują na pomoc i uwagę jak i te które chodzą na zajęcia w MOK. Kto wie, gdyby miasto pomogło i mógłby z zawodnikami jechać trener, może sukces byłby jeszcze większy. Co do zaprzestania pisania bloga zgadzam się w zupełności.

Komentarz – Nona. A moim zdaniem to przesada. Są w Orzeszu sportowcy, którym Gmina nie pomaga i nikt z nich nie ma jej tego za złe. Rok temu (ponad) Mateusz M. dojechał do Pekinu rowerem, Tomasz M. ma dobre wyniki w triathlonie, syn od znajomej zajął tamtej zimy 3 miejsce w jakimś wyścigu dla dzieci przed TdF – czy ktoś z nich domaga się czegokolwiek od miasta? Bez przesady, za niedługo narciarze będą domagać się od miasta nart, szachiści nowej planszy a fani rowerów nowych felg i kasku…
Każdy ma jakieś pasje, w których się realizuje. I to jest szczytne.
Po co Burmistrz ma sobie jakieś wielkie osiągnięcia w ten sukces wpisywać, skoro nie pomaga (bo nie musi). Burmistrz nie jest od tego. A jeśli ktoś ma inne zdanie to odsyłam do ustawy.

Komentarz – Krzysiek. Nie wiem, czy gmina ma pomagać czy nie, w koncu środki ma ograniczone, wszystkim dać nie może. Ale uważam, że na stronie naszego miasta a nie tylko na fejsbuku gazety orzeskiej powinny sie pojawiac informacja o sukcesach naszych mieszkanców. Chodzi o wiedzę ogolną, żeby każdy z mieszkańców wiedzial, co ciekawego i ważnego dzieje się tutaj i miasto powinno o tym informowac, niezaleznie czy cos finansuje, czy nie. A w ogole to jest swietna promocja dla miasta – darmowa, o tym chyba juz ktoś pisał. Nikomu się nie płaci a Orzesze rozsławiane jest w Polsce i poza granicami.

Ankieta 

Blaski  namawia mnie do wypełnienia ankiety mojej satysfakcji z pracy Urzędu. A co w wypadku gdy nie jestem usatysfakcjonowany?. Niestety po wyborach samorządowych (oficjalnych wyników nie ma do dziś) moje zaufanie do wszelkiego typu głosowań, ankiet, badań w których sumuje lub zlicza się głosy jest delikatnie mówiąc ograniczone. W przypadku tej ankiety również. Oczywiście można byłoby poznęcać się nad pytaniami w stylu „Jak ocenia Pan/i wygląd budynku Urzędu?”. ale nie o to chodzi. Chodzi o pieniądze to raz. Chodzi o robienie z ludzi idiotów to dwa. Pierwszego wyjaśniał nie będę. Jeżeli chodzi o drugie to pytanie. Jak miarodajna jest anonimowa ankieta dot. zadowolenia z korzystania z usług Urzędu Miasta gdy jej wyniki zliczać będzie pracownik tegoż Urzędu Miasta?. A książki skarg i zażaleń pamiętacie? (starsi wiedzą o co chodzi) byłyby bardziej miarodajne no i tańsze.

Komentarz – Gość. Pan „Blaski namawia” Panie/Pani BŁAŹNIE, nie chcesz to nie wypełniaj ankiety, zachowujesz Pan/ Pani się jak Pan Kurpas i Pan Starosta przez co najmniej cztery lata nic nie zrobili siali tylko propagandę i krytykowli.

Komentarz – Gość. do gościa: coś pan się tak uczepił tego Kurpasa i Starosty,Chyba do dziś jesteś miłośnikiem Szafrańca ,Szali i całej poprzedniej ekipy,oczywiście oprócz tych dwóch niepokornych radnych.

Komentarz – Okularnik. Oj, widzę że panowie Kurpas i Starosta to jedna byli konkretni goście, skoro 4 miesiące po wyborach, które ich pozbawiły jakiegokolwiek wpływu na Orzesze, ciągle są na językach. Szkoda tylko, że lud orzeski nie jest zbyt rozgarnięty i nie wybrał ich ponownie, wraz z kilkoma innymi normalnymi kandydatami a wybrano jakiś bezideowców. Ja mam nadzieję, że Panowie Ci jeszcze wrócą. I co znaczy Gościu, że Ci Panowie NIC nie zrobili. A co zrobili inni?

Komentarz – Gość. Inni zrobili wiele: 1. Radna Matuszczyk zabiegała o budowę sali gimnastycznej w Mościskach i udało jej się, 2. Radny Jan Spendel z funduszu sołeckiego co roku finansuje remonty /budowy chodników i dróg. 3. Radna Tchórz plac zabawi wiele imprez dla mieszkańców, 4. Radna Kopel sfinansowała obiekt byłego domu nauczyciela w Zgoniu, 5. Radny Blaski oddał swoją dietę potrzebującym/biednym sfinansował siłownię na wolnym powietrzu w Gardawicach. A co zrobił radny Starosta??? powiedzmy że Radny Kurpas udzielał się sportowo i to doceniamy zorganizował imprezy itd. Nie lobbuję byłych i obecnych bezczynnych radnych typu Szala, Potysz, Helbig, Fuchs, Jabłoński, Ochojski, Wiencek.

Komentarz – Gość. Czyli radny Spendel finansuje budowę chodników…a kto ten fundusz sołecki uchwala…nie zna Pan chyba obowiązków a także możliwości sprawczych radnego RM. Lepiej przekłamać pan tego nie mógł, poza tym radni nie są od organizowania imprez kulturalnych czy sportowych. Tylko od uchwalania prawa i kontroli burmistrza!

Komentarz – Gość. Radny Spendel na sesjach poprzedniej kadencji odezwał się tylko raz-z podziękowaniem dla pana burmistrza za dotację na dzień seniora.Teraz tez chyba siedzi jak mysz po miotłą. A zasługi pozostałych? Czy to robili za swoje?

Czy Lidl zakorkuje Orzesze

No i mamy trzeci market w środku miasta. Strona internetowa urzędu informuje, że będzie to placówka nowoczesna i zatrudni ok. 20 osób. Fajnie!. Szkoda tylko że strona nie informuje, co się będzie działo z ruchem drogowym po jego otwarciu skoro teraz już są problemy żeby przez centrum przejechać. Nie można powiedzieć że to temat nowy „Problemem jest jednak stały wzrost liczby samochodów osobowych i ciężarowych. Powoduje to natężoną emisję hałasu i jest uciążliwe dla mieszkańców. Nakładają się na to utrudnienia komunikacyjne w godzinach szczytu. Dotyczy to głównie drogi wojewódzkiej nr 925 (na trasie: Bytom-Ruda Śląska-Rybnik) przebiegającej przez centrum Orzesza” to ze Strategii Miasta Orzesze na lata 2012-2020. Pytanie, czy coś zrobiono od 2012 żeby stan ten poprawić? już odpowiadam, nic. Lepiej brzmiało wydawanie pieniędzy na budowę tzw. ścieżek rowerowych. Pewnie teraz usłyszymy, że to nie jest droga gminna tylko wojewódzka, że to nie my rządziliśmy bo jest po wyborach, choć to, że Lidl zamierza się budować nie było tajemnicą i wiedziały o tym władze poprzednie i obecne. Albo jak to się właśnie teraz dzieje nic nie usłyszymy i zostawią nas mieszkańców samym sobie. Sam jestem ciekaw jaka opcja zostanie przyjęta. Dla nas mieszkańców nauczka i lekcja pt: „jak wielki ma wpływ to, na kogo głosujesz i kto zarządza miastem”.

Budżet lenistwa i kaprysu przyjęty

Nie podoba mi się to co się dzieje wokół, chcę coś zmienić. Piszę program, startuję w wyborach na Burmistrza lub Radnego. Wygrywam. Co robię?. Próbuję w jak największej części zrealizować to co wymyśliłem. Podstawą jest forsa, czyli zaczynam od budżetu. Dobrze kojarzę na wstępie? Jeżeli nie zawalczę o pieniądze dla moich celów, to znaczy że oszukałem ludzi którzy na mnie głosowali. Jeśli wiedziałem wcześniej jaki ten budżet ma kształt to znaczy, że robiłem to z premedytacją, oszukiwałem patrząc im prosto w oczy.  Czy tak powinni się czuć wyborcy Blaskiego i radnych ? (wyłączając głosujących na radnego Mrowca). Wiele nie brakuje. W budżecie więcej na oświatę, kulturę i urząd. Mniej na drogi, których jakość tak wszystkim leżała na sercu podczas kampanii.  Są oczywiście perełki. Rewitalizacja budynku biurowego w Jaśkowicach. Słowo rewitalizacja zostało tu użyte dla nadania powagi, bo żadna to rewitalizacja. Ale proszę się nie dziwić. Trudno w wykazie przedsięwzięć do prognozy wieloletniej używać hasła „realizacja kaprysu radnego Szali”. Ten kaprys w 2015 będzie nas podatników kosztował 50 tys. w sumie 2 mln. 200 tys. Nie pierwszy zresztą (wcześniej była budowa kortu tenisowego 100 m od chałupy).  A można było sprzedać i w umowie zastrzec korzystanie z pomieszczeń (podobno taka możliwość była). Druga sprawa. Prawie 100 tys. zł taki jest koszt utrzymania jednego etatu za kaprys posiadania tzw. Straży (raczej straty) miejskiej. Wydatek ten razy trzy pozostawiam bez komentarza. Budżet ten nie jest ani budżetem Blaskiego, ani budżetem tej rady. To budżet przygotowany przez poprzedniego burmistrza przyjęty z lenistwa. To budżet stagnacji. Zresztą ja tu nie odkrywam ameryki. Wieloletnia prognoza finansowa: cytuję „Niskie dochody Gminy Orzesze w stosunku do bieżących potrzeb związanych z utrzymaniem istniejących jednostek organizacyjnych , istniejącej infrastruktury mieszkaniowej, drogowej, kanalizacyjnej itp. powoduje brak możliwości zwiększania nakładów na duże inwestycje bez udziału środków zewnętrznych ( np. z budżetu Unii Europejskiej, rządowych.). Polityka oszczędnościowa w istniejących jednostkach pozwala tylko na minimalnie mniejszy wzrost wydatków bieżących. Nowe zadania nakładane na gminę bez zwiększania dochodów powoduje brak możliwości ponoszenia wydatków na remonty istniejącej infrastruktury oświatowej, drogowej, mieszkaniowej bez zaciągania kredytu”. To właściwie tłumaczy wszystko. Teoretycznie potrzeba nowej wizji a praktycznie realnych dochodów a nie gadania o nich. Zaczynają śmieszyć te „hektary możliwości” w sytuacji gdy np. Tenecco buduje fabrykę jak to się mówi „tuż za płotem”. Oby to lenistwo nie skończyło się tym, że za chwilę usłyszymy hasło o konieczności podwyższenia podatków, bo budżet zakorkowany. Na koniec szacunek dla Radnego Mrowca który nie podniósł za tym ręki.

Komentarz – Marek 152. W 100% popieram – wszyscy dookoła trąbią, że to nie ich wina, że budżet przygotowała poprzednia władza, natomiast tu trzeba działać a nie opowiadać bajek !!! Gdyby się im chciało to by zmienili budżet !!! Za coś im się tam płaci, a nie za posiedzenie i wypicie kawy z mlekiem.
Jeden radny Mrowiec, który nie dał się ogłupić i zagłosował przeciwko a reszta jak te cieliki na łące … zobaczymy czym będą sie tłumaczyć za rok…

Komentarz – Gość. A jak było za poprzedniej kadencji?Tylko dwóch radnych miało jakieś swoje zdanie.Reszta ,razem z radnym Blaskim przytakiwała jak im zagrał Szafraniec i dogadywał Szala.Więc teraz co się dziwić?Do kogo pretensje.Tak Orzesze wybrało,niech rządzą,aż zbankrutują.Może wtedy ten zmanierowany elektorat przejrzy na oczy.

 Komentarz – Franek. Także pieniądze, które udaje się pozyskiwać z tak zwanych środków pozabudżetowych, są obecnie ważnym elementem wspierającym możliwości finansowe samorządów a więc budżet gminy – dlaczego u nas jest ich tak mało – szczególnie jeśli chodzi o inwestycje – czyżby brakowało wykwalifikowanych urzędników, a może coś się zmieni – jednak w budżecie ich nie widać?
A propos Pana Mrowca, który nie podniósł ręki – może ktoś wie – zrobił coś jeszcze? Może podał propozycje konstruktywnych zmian, innych rozwiązań lub „zagrał pod publikę” jak w minionej kadencji „dwaj radni”?

Komentarz – Gość. Do Franka: z Twojej wypowiedzi wynika,że Ci dwaj radni wypowiadali się tylko” pod publikę”. To pod kogo wypowiadali się pozostali,skoro doprowadzili do obecnego stanu budżetu. Trochę logiki.

Komentarz – Kolo. Tylko, że Ci „dwaj” radni w ciągu 4 lat złożyli więcej projektów uchwał i wniosków niż wszyscy radni Orzesza razem wzięci przez 25lat! To o jakiej Franek grze pod publikę mówisz? Chyba że mają wszyscy siedzieć cicho i podnieść rękę jak karze pan hrabia Blaski?

Komentarz – Franek. I cóż pokazali? Potwierdzili „regułę prostą, że aż osłupia – kto się wymądrza, ten się wygłupia”! Wyborcom także się to nie spodobało – nie zostali wybrani (więc chyba nie udały się działania pod publikę ) -) No cóż pisać każdy może … nawet więcej niż wszyscy radni Orzesza razem wzięci przez 25lat!
Wg większości liczą się czyny a nie słowa, a przeciwstawiać się można na różne sposoby!

Komentarz – Gość. Ale durny Franku.Jakby były pod publikę, to publika by ich wybrała.Czy nie mam racji?Ty też możesz pisać,nawet przez 100 lat i co Ci to da.Czy nie lepiej było wystartować w wyborach i mieć konkretny program,nie”pod publikę” (bardzo polubiłem ten Twój zwrot). Zostałbyś na pewno wybrany i mógłbyś działać i nie musiałbyś pisać.Pisano by o Tobie,ale czy pochlebnie?Chyba tylko wtedy,jak nie występowałbyś „pod publikę”