„niewłaściwa segregacja odpadów”, „ciągły przyrost masy odpadów zielonych ” Tak tłumaczy Urząd Gminy konieczność znacznej podwyżki opłat za odpady komunalne w Orzeszu. Już chciałem Burmistrza Blaskiego, Radnych i Urząd Gminy przepraszać, że nie stanąłem na wysokości zadania, a mój poziom świadomości jest niezadowalający. Tym bardziej to dołujące, bo przecież segregacja odpadów, to nie jest sprawa zbyt skomplikowana. Jednak nie przeproszę, podzielę się w zamian moim zaskoczeniem, bo czegoś tu nie rozumiem. Przecież to co robiłem w temacie odpadów, robiłem (jak zapewne większość mieszkańców) zgodnie z przyjętym przez te władze harmonogramem, nic więcej, a w zamian dowala mi się wzrost opłaty i przy okazji straszy kontrolami. Moja prawda jest taka. Nikt nie monitorował (5 osób w referacie) kosztów związanych odpadami? A jeśli nawet monitorował, to (nie rozumiem dlaczego) nikt nie informował, że sytuacja sie pogarsza? Nie podjęto żadnych działań żeby ratować sytuację, żadnych pomysłów czy projektów aby podwyżkę zminimalizować, kompletnie nic. A teraz proszę sobie przeczytać to:

Gmina Orzesze w roku 2016 uzyskała właściwe poziomy recyklingu frakcji odpadów komunalnych: papieru, metali, tworzyw sztucznych i szkła oraz w właściwym stopniu ograniczała odpady biodegradowalne do składowania„.

Wiecie z czego to jest?. To z analizy stanu gospodarki odpadami komunalnymi Orzesza za rok 2016 r. Przyjęty przez ten urząd właśnie. Więc pytam zaskoczony Jeśli jest tak dobrze, to czemu stało się tak źle?. Dopytam dalej, jeśli jest tak dobrze, to czyje (bo nie mieszkańców) interesy reprezentują rządzący Orzeszem? skoro wręcz modelowo zostali ograni przez firmy śmieciowe. Mnie się wydaje, że to nie mieszkańcy, ale zarządzający tą gminą nie stanęli na wysokości zadania. Tu przypomnienie: Nie jesteście od tego, żeby mieszkańców oskarżać, oraz przerzucać na nich odpowiedzialność za swoją niekompetencję, tylko żeby im służyć. Tytuł i treść tego wpisu ma pokazać, że umowy powinien w swoim imieniu każdy zawierać sam (ciekawe co się stanie jak ludzie złożone deklaracje na gminie zaczną wycofywać), bo jeśli ktoś usiłuje to robić w twoim imieniu drogi czytelniku to prędzej czy później włazi coraz głębiej do twojej kieszeni. Aha! w związku z powyższym (to do urzędników) apel o odpowiednią segregację, jak już będę teraz musiał bulić o wiele więcej (przez wasze amatorstwo) możecie sobie wsadzić wiecie gdzie.

Komentarz – Jan: Tak wygląda i tyle kosztuje Panie Stanczyku powrót z kapitalizmu do socjalizmu. Jeśli przetarg był ustawiony i ktoś wziął łapówkę to i tak jest to nie do udowodnienia, skąd my to znamy.

Komentarz – Jola: To jest tak jak ludzie nic sobie nie robią ze środowiska w którym żyją.

Komentarz – Gość: Co to za informacja ? „Niewłaściwa segregacja odpadów”. Było tyle szkoleń prowadzonych przez byłego burmistrza i radnych i społeczeństwo Orzesza nie zdało egzaminu? wydaje mi się, że segregacja została dobrze zrozumiana( wyjątki zawsze się znajdą). Może urzędnicy podadzą na czym polegała ta niewłaściwość. „Ciągły przyrost odpadów zielonych”-czyżby w Orzeszu powiększyła się aż tak ilość terenów zielonych? Odpady BIO są odpowiednio wykorzystane. Widać czarno na białym, że coś tu jest naciągane, skoro jeszcze w 2016 było tak pięknie.

Komentarz -Ela: Urzędnicy nic nie będą podawać i z niczego nie będą się tłumaczyć. W urzędzie wszyscy czytają wpisy stańczyka, ale nie wolno na nie reagować.  Wszystko po staremu, nic się od wielu lat nie zmieniło.

Komentarz – Mieszkaniec: Gospodarką odpadami w naszej gminie interesuję się od dłuższego czasu mam kilka spostrzeżeń w tym temacie:
1. System w porównaniu do innych gmin jest dobrze zorganizowany nigdy nie potkałem się z nieprzyjaznym nastawieniem do mojej osoby w Urzędzie również nikt z moich znajomych nigdy nie narzekał;
2. W referacie są 4 etaty i 1/2 pracownika do pomocy (
http://bip.orzesze.pl/index.php?id=462
)
tutaj chciałbym nadmienić ponieważ podzwoniłem po innych urzędach i ustaliłem, że zakresem, którym zajmuje się Orzeski referat gdzie indziej zajmują się dwie komórki (osobno księgowość i naliczenia opłat, egzekucja należności i osobno przetargi, obsługa mieszkańców, nadzór nad wykonawstwem, itd.),
3. Chciałbym się również odnieść do cytowanego zapisu Pana Stańczyka „Gmina Orzesze w roku 2016 uzyskała właściwe poziomy recyklingu frakcji odpadów komunalnych: papieru, metali, tworzyw sztucznych i szkła oraz w właściwym stopniu ograniczała odpady biodegradowalne do składowania„. a więc zostało to napisane prawidłowo i bez przekrętu. Ponieważ zgodnie przepisami podajże rozporządzeniem gmina w ubiegłym roku miała uzyskać poziom recyklingu 18% a uzyskała 36% ale w latach następnych tj 2017 ma mieć 20% w 2018 30% w 2019 40% a w 2020 50% jeżeli w danym roku poziom będzie niższy od narzuconego gmina zapłaci karę a co za tym idzie zapłacą za to mieszkańcy.
4. Jeżeli chodzi o segregację w naszej gminie to rzeczywiście jest fatalna widać to po ilości wystawianych pojemników z odpadami zmieszanymi.
5. Z tego co wiem nie dopuszczalne jest zawieranie umów indywidualnych z firmami ponieważ jest obowiązek składania deklaracji.

Komentarz – Jerzy: Jeśli jest tak jak pisze „mieszkaniec” to gdy nic się nie zmieni podwyżki na pewno będą i to jeszcze większe. Stańczyk ma rację, miasto zaspało i to na całej linii a my za to będziemy musieli zapłacić. Cała akcja edukacyjna została skierowana do szkół, co może w przyszłości zaowocuje ale na razie to dorośli segregują i płacą, więc porażka.  Jedyne co pozostało to przerzucenie odpowiedzialności na mieszkańców.

Komentarz – Ola: Składanie deklaracji nie powinno przeszkadzać w zawarciu indywidualnej umowy. Burmistrz żeby się pochwalić różnymi mniej ważnymi sprawami bez problemu jeździł na spotkania z mieszkańcami, teraz jak temat trudniejszy to go nie ma.O radnych nie ma co mówić.Oni są dobrzy zamienić ul. Marksa na ul. Marksa czysta kpina z ustawy a przede wszystkim z mieszkańców.

Komentarz – Łukasz 1983: Witam serdecznie wszystkich Użytkowników forum. Bardzo się cieszę że Stańczyk poruszył kwestie związane z tzw. „ustawą śmieciową”. Zapraszam wszystkich do lektury artykułu „Nabici w śmieci” (link poniżej)
http://pne24.blog.pl/2013/08/12/nabici-w-smieci-czyli-jak-wladze-rp-zmanipulowaly-zapisy-ustawy-smieciowej.
Osobom, które nie znają ustawy, proponuję się z nią zapoznać, natomiast tym osobom które czytały ustawę, proponuję przeczytać ją jeszcze raz. Poniżej podaję 2 konkretne zapisy ustawy, które obowiązują od samego początku wprowadzenia ustawy a które powodują, że Mieszkańcy Gminy Orzesze (a także każdej innej Gminy w Polsce), nie musieli wypełniać deklaracji śmieciowych, ponosić opłat na rzecz Gminy a ponadto mogą wycofać złożone deklaracje i podpisać umowy z wybraną firmą komunalną. Art. 6.1.1) + Art. 5.1.3b) W razie jakichkolwiek pytań, służę pomocą prywatnie i na forum Stańczyka. Pozdrawiam

 

Dodatkowa segregacja tak, obniżka nie

No i „wylądowały” kubły na żużel na posesjach Orzeszan. Władze miasta obarczając nas tym obowiązkiem podyktowały to chęcią usprawnienia oraz uszczelnienia gospodarki wywozu odpadów (Gazeta Orzeska) a prawda?. Prawda jest już mniej filozoficzna, mianowicie kasa. Szkoda tylko, że dostarczone kubły nie nadają się do segregowania odpadu do którego zostały przeznaczone, ale naklejki pt „Popiół” trzeba przyznać gustowne. Kto np. poniesie koszt wymiany takiego kubła, gdy wsypany do niego zostanie przez przypadek popiół  gorący, tego na razie nikt nie wie. Pomijam już fakt, że jakby za małe, albo terminarz źle ustawiony. Gdzie indziej poczynione oszczędności skutkowałyby obniżeniem składki  ale my za ten dodatkowy obowiązek  otrzymaliśmy inne „odpadowe” bonusy, więc płacić będziemy tyle samo. A mnie z tego wychodzi, że mieli rację byli radni opozycji robiąc larum, że na początku wywozowo-segragacyjnej rewolucji wyliczono składkę zawyżoną. Przy okazji dowiedzieliśmy się, że jesteśmy najtańsi w okolicy.  Taka „samochwała” pt. „u nas jest taniej niż gdzie indziej” zawsze u mnie pachnie podwyżką, no bo po co Burmistrz taką informację miałby do mieszkańców kierować?,  Cieszcie się ludzie, bo mogliśmy wam „dowalić” wyższą składkę albo, my zawyżaliśmy ale nadrabiamy,  ale możecie mieć satysfakcję bo z sąsiadów  zdzierają w najlepsze. Ja przynajmniej tak to odczytałem.  Przy okazji dwie uwagi techniczne, a mianowicie: Jeżeli posyła się mieszkańcom harmonogram, to na drugiej stronie kartki też można drukować (koszty zmniejsza wtedy się o połowę), jeśli rozesłać go tylko zainteresowanym (na co mi harmonogram z innych dzielnic) to koszty mogą być jeszcze niższe.

Orzesze pionierem informacji śmieciowej

Co za zaszczyt. Gmina w której mieszkam jako pierwsza w województwie uruchomiła aplikację informującą o śmieciach na Androidzie. Niestety nie skorzystam. Samej aplikacji oceniał nie będę, nie ściągałem  ale sposób jej wprowadzenia napewno. Wiecie  kto ją udostępnia? Szafraniec oczywiście. Zadziwia mnie wszechstronnością ten facet, w kłamliwej autopromocji oczywiście. No bo jak można coś takiego napisać i jeszcze do tego, że „wychodząc naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców”. Przez myśl by mi nie przyszło żeby czegoś takiego oczekiwać. Ale skoro już Szafraniec wywala pieniądze na tak „ważne” sprawy to napiszę czego w tej aplikacji oczekuję a na pewno tego nie ma.

Zakładka – ile moja rodzina wpłaca co miesiąc za dużo w stosunku do kosztów,

Zakładka – na co przeznaczona może być ta nadwyżka, tu mogłoby być kilka wariantów do wyboru:

- podwyżka pensji Burmistrza,

- podwyżka diet niektórym radnym,

- środki na kolejną inicjatywę wychodzącą na przeciw oczekiwaniom.

Kolejne zmarnowane pieniądze. Czemu piszę kolejne. proszę wejść sobie na specjalną stronę o śmieciach. Tam jest taka rubryka odwiedza nas jak ja sprawdzałem było 35 gości w przeciągu 5 miesięcy.

Jednak płacimy za dużo za śmieci

Nareszcie coś dla mieszkańców Orzesza powie niezorientowany, grillujący wyborca Szafrańca, czytając informację o jego „wspaniałym” pomyśle obniżenia opłat za wywóz śmieci do 8 zł za piątą zamieszkałą osobę a za szóstą nawet 1 zł.  A co tak naprawdę z tego wynika? Ano to, że koszty wywozu którymi obciążano mieszkańców były od początku przeszacowane, czyli każdy z nas płacił za dużo. Czyli Panowie Radni Kurpas i Starosta mieli rację zwracając wcześniej na to uwagę.

W nawiasie, przekopiowany fragment wpisu ze strony Radnego Kurpasa

(Być może byłby to i sukces, gdyby nie pewien pomijany przez Burmistrza fakt. Otóż przed sesją Burmistrz przedstawił Radzie wyliczenie dotychczasowych wpłat i wydatków dotyczących śmieci. Otóż na chwilę obecną mieszkańcy Orzesza wpłacają do miejskiej kasy ponad 1 000 000 złotych więcej niż trzeba!!! (słownie:milion). Oznacza to że realna cena śmieci powinna oscylować wokół 5,50-6 złotych. Wynosi 11 złotych. Po obniżeniu stawki dla 6 i kolejnej osoby Gmina będzie miała 960.691,46 złotych nadwyżki (na koniec obowiązywania obecnego przetargu). Burmistrz stwierdził i na Komisji Budżetu i na sesji że to są jego oszczędności!!! )

To jak jest? Jeżeli ktoś zabiera więcej niż powinien to może z nadwyżką sobie robić co zechce czy powinien mnie o to zapytać?.

To jak jest? Jeżeli ktoś zabiera więcej niż powinien to mnie już okrada czy nie?

To jak jest? Jeżeli ktoś zabiera więcej niż powinien to mogę go nazywać złodziejem czy nie?

Kradzież przychodzi z praktyką
Kłam­stwo z łatwością
Ale żad­ne nie jest szybsze
Niż upa­dek na kolana.

Ograniczenie w Orzeszu

W Rzeczpospolitej „taśmowa” a w Orzeszu „śmieciowa”. Emocje podobne.  Po tym jak Szafraniec nie zażądał odszkodowania od firmy śmieciowej za wypowiedzenie umowy (po co te marne 200 tys. dla tak bogatej Gminy), i tym samym umożliwił firmie start w kolejnym przetargu. Po odpowiedzi sobie na pytanie czy poszła kasa pod stołem czy nie?  myślałem ,że sprawa się zakończy i do wyborów śladu nie będzie (na pseudo ścieżki rowerowe poszła większa i też żyjemy). A tu niespodziewany ciąg dalszy. „Pomoc” Burmistrza dla „najlepszej” firmy śmieciowej trwa  w najlepsze. Ukazują się jakieś materiały z nieznanego źródła „ulotki o tym, że Gmina zmniejsza ilość odbieranych odpadów”. Z czym my tu mamy do czynienia ? ośmiela się pytać radny Starosta Szafrańca. I wiecie co odpowiada wszystko wiedzący i wszędzie zapraszający Szafraniec „nie wiem, trzeba sprawdzić” i po sprawdzeniu okazuje się, że te ulotki i informacja o zmniejszeniu odbieranych ilości worków z odpadami to pomyłka. To jeszcze nie koniec.  Okazuje się, że te ulotki to jednak nie pomyłka bo w Gminie Orzesze zaczyna  panować nowe pojęcie gramatyczne. Słowo „nieograniczonej” (słowo wyjęte z Uchwały Rady Gminy) znaczy „ograniczone” a resztę mieszkańcu dowieź sobie sam do punktu oczywiście na własny koszt. Wydaje mi się. że najważniejsze w tym jest to,żeby obniżyć koszty firmie śmieciowej. O zwrocie kasy (przemknęła kiedyś taka informacja, że opłaty za wywóz śmieci można zmniejszyć) możemy pomarzyć. No ale cóż „Ograniczenia są dla ograniczonych”